Z przymrużeniem oka…

Nie tylko współcześni pedagodzy mają sobie wiele do zarzucenia. Oto moje dwa ulubione wierszyki dla dzieci, które zostały napisane sto lat temu przez lekarza. Dodam, że są to tak zwane wiersze dydaktyczne, pięknie wydane, z kolorowymi ilustracjami obrazowo przedstawiającymi ich treść, np. zakrwawione obcięte palce, talerz z zupą postawiony na grobie.

Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy straszyć nimi dzieci. Jednym słowem, to tylko lektura – dla dorosłych, na poprawienie sobie nastroju – o tym, jak pomysłowi w stosunku do maluchów potrafią być dorośli. Mimo wszystko, strzeż nas Boże przed taką pomysłowością!

 

O Juleczku, co miał zwyczaj ssać palec

Screen Shot 2014-04-28 at 7.58.57 PMJa wychodzę po ciasteczka-
Rzekła mama do Juleczka,
Sprawiajże się tu przykładnie,
Nie ssij palców, bo nieładnie,
Bo kto palec w buzie tłoczy,
Zaraz krawiec doń wyskoczy,
Z nożycami zły okrutnie,
I paluszki niemi utnie.
Julek przyrzekł słuchać Mamy,
Lecz nie wyszła jeszcze z bramy,
A już nieposłuszny malec,
Myk do buzi duży palec,

Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera,
Wpada krawiec jak pantera,
I do Julka skoczy żwawo,
Nożycami w lewo w prawo,
Uciął palec, jeden, drugi,
Aż krew trysła we dwie strugi,
Julek w krzyk, a krawiec rzecze:
Tak z nieposłuszeństwa leczę!

Wraca Mama, aj Wstyd! Biada!
Juleczkowi ciastek nie da,
Bo kto Mamy nie usłucha,
Temu dosyć bułka sucha,

Płacze Julek, żal niebodze,
A paluszki na podłodze.

Screen Shot 2014-04-28 at 7.59.04 PM

Historia bardzo smutna o chłopcu, który nie chciał jeść zupy

Michaś był tłusty, zdrów najzupełniej,
Z buzią okrągłą jak księżyc w pełni,
Jędrną jak orzech, śliczną, rumianą,
Jadł i pił wszystko, co na stół dano,
Raz, gdy mu zupę stawia służąca,
On stąd ni zowąd talerz odtrąca.
Mama go łaje, a Michaś w sprzeczki:
„ Nie chcę jeść zupy ani łyżeczki! ”
Nazajutrz Michaś tak schudł nieboże,
Że nikt go w domu poznać nie może.
Dają do stołu, a Michaś w sprzeczki,
Nie chce jeść zupy ani łyżeczki.
Na trzeci dzionek biada nie żarty,
I schudł i osłabł Michaś uparty.
Lecz znów przy stole w krzyki i w sprzeczki,
Nie chce jeść zupy ani łyżeczki.
Nie słuchać starszych, rzecz bardzo brzydka,
W czwartym dniu Michaś wychudł jak nitka.
W piaty coś w piersiach i w gardle dusi,
Kto nie je zupy, ten umrzeć musi.
Tak też z Michasiem – był zdrów i tłusty,
Pięć dni grymasił, umarł na szósty.

Screen Shot 2014-04-28 at 7.59.11 PM

Comments

comments